Fraud Blocker Alert SEM w lipcu 2026: zmiany w Google Ads i TikTok Shop

#027 SEM mbridge Alert: lipiec 2026

Lipiec w Google Ads upłynął pod znakiem automatyzacji analizy i większej elastyczności kampanii Demand Gen. Google rozszerzyło podsumowania wyników generowane przez AI, udostępniło „Top Insights” oraz nowe możliwości pracy ze strategiami opartymi na wartości i feedami biznesowymi. Jednocześnie nadchodzą zmiany w kampaniach z docelowym CPA i ROAS, które mogą wpłynąć na skalowanie budżetów i realizację celów. W najnowszym SEM Alert sprawdzamy, co te aktualizacje oznaczają dla codziennej optymalizacji i gdzie nadal kluczowa pozostaje ocena specjalisty.

Magdalena Karwecka

Performance Marketing Specialist

Autorka tekstu

Z branżą związana od lat. Jej specjalnością są efektywne kampanie w GoogleAds oraz MetaAds, a swoje wnioski zawsze formułuje na podstawie danych. Prywatnie głównym zamiłowaniem darzy sport, motoryzację oraz książki. Jest też dumną opiekunką jamnika o imieniu Loco.

Magdalena Karwecka

Performance Marketing Specialist

Google udostępnia „Top Insights” w otwartej becie na kontach Google Ads

Google zakończył wdrażanie funkcji „Top Insights”, która powinna być już dostępna na wszystkich kontach Google Ads w sekcji „Przegląd”. Narzędzie wykorzystuje AI do automatycznego wskazywania najważniejszych zmian w wynikach kampanii oraz czynników, które mogły mieć na nie wpływ.

Co pokazują „Top Insights”?

Funkcja analizuje dane na poziomie konta i prezentuje krótkie podsumowania najważniejszych zmian, np. wzrostu lub spadku liczby kliknięć. Wskazuje też kampanie, które w największym stopniu przyczyniły się do danego wyniku, dzięki czemu reklamodawca nie musi samodzielnie przeglądać wszystkich raportów, aby zauważyć istotny trend.

Czy można już polegać na tych rekomendacjach?

„Top Insights” nadal działa w otwartej becie, dlatego trafność i użyteczność podsumowań może różnić się między kontami. Funkcja może pomóc szybciej wychwycić zmianę, ale nie zastępuje pełnej analizy wyników ani oceny szerszego kontekstu kampanii.

Co to oznacza dla SEM i performance marketingu?

Nowa funkcja może skrócić czas potrzebny na codzienny monitoring konta i ułatwić wykrywanie nieoczekiwanych wzrostów lub spadków. Największą wartość ma jednak jako punkt wyjścia do dalszej analizy, a nie gotowa diagnoza. Specjaliści powinni sprawdzać, czy wskazane przez AI przyczyny znajdują potwierdzenie w danych dotyczących kosztów, konwersji, stawek, budżetów i zmian w aukcji. Automatyczne podsumowanie może szybciej zwrócić uwagę na problem, ale decyzje optymalizacyjne nadal wymagają oceny człowieka.

Źródło: LinkedIn

Na kontach Google Ads zaczęły pojawiać się komunikaty o aktualizacji, która wejdzie w życie 17 sierpnia 2026 roku. Zmiana dotyczy kampanii ograniczonych budżetem i korzystających ze strategii opartych na docelowym CPA lub ROAS.

Co zmieni się po 17 sierpnia br.?

Po aktualizacji kampanie mają bardziej konsekwentnie dążyć do ustawionych wartości docelowych, również po zwiększeniu budżetu. Ma to sprawić, że skalowanie działań będzie bardziej przewidywalne. W praktyce kampania, która obecnie osiąga wyniki lepsze niż ustawiony cel, może po zmianie zacząć wykorzystywać większą część dostępnego budżetu i zbliżać się do wskazanego CPA lub ROAS.

Google nie zmieni celów automatycznie

Ustawione wartości docelowe pozostaną bez zmian. Dlatego przed wejściem aktualizacji warto sprawdzić kampanie ograniczone budżetem i ocenić, czy obecne cele nadal odpowiadają oczekiwanej efektywności. Szczególnej uwagi wymagają kampanie, które:

  • mają status „ograniczona z powodu budżetu”,
  • korzystają z docelowego CPA lub ROAS,
  • osiągają wyniki wyraźnie lepsze od ustawionego celu,
  • mają być skalowane poprzez zwiększenie budżetu.

Co to oznacza dla SEM i performance marketingu?

Zmiana może ułatwić przewidywanie wyników po zwiększeniu budżetu, ale jednocześnie zwiększa znaczenie właściwego ustawienia celów. Zbyt wysokie docelowe CPA lub zbyt niski docelowy ROAS mogą po aktualizacji doprowadzić do pogorszenia efektywności, nawet jeżeli kampania dotychczas osiągała lepsze wyniki. Przed 17 sierpnia 2026 roku warto więc przeanalizować cele, wyniki historyczne i ograniczenia budżetowe, zamiast zakładać, że system nadal będzie utrzymywał efektywność wyraźnie lepszą od ustawionych wartości.

Źródło: Panel Google Ads

Demand Gen z docelowym ROAS bez wcześniejszego progu danych

Na części nowych kont Google Ads zaczęła pojawiać się możliwość wyboru strategii Docelowy ROAS oraz Maksymalizacja wartości konwersji już podczas tworzenia kampanii Demand Gen. Do tej pory rozpoczęcie pracy ze strategiami opartymi na wartości wymagało najpierw zebrania odpowiedniej liczby konwersji lub danych historycznych.

Google odświeżył również układ sekcji odpowiedzialnej za wybór strategii ustalania stawek. Nowy widok ma uprościć konfigurację kampanii i czytelniej rozdzielić strategie nastawione na zwiększanie wolumenu od tych, których celem jest utrzymanie określonej efektywności.

Co zmienia brak progu danych?

Reklamodawca może rozpocząć nową kampanię od optymalizacji pod wartość konwersji, bez wcześniejszego uruchamiania strategii Maksymalizacja liczby konwersji lub Docelowy CPA wyłącznie po to, aby zebrać dane. Nie oznacza to jednak, że nowa kampania od początku będzie dysponowała wystarczającą ilością informacji do stabilnej optymalizacji. Przy niewielkiej liczbie konwersji wyniki mogą mocniej się wahać, a osiągnięcie ustawionego ROAS może potrwać dłużej.

Co to oznacza dla SEM i performance marketingu?

Zmiana ułatwia uruchamianie kampanii Demand Gen nastawionych bezpośrednio na przychód lub inną mierzoną wartość biznesową. Może być szczególnie przydatna dla nowych kont i kampanii, które od początku mają optymalizować się pod różne wartości transakcji. Kluczowe pozostają jednak poprawne mierzenie wartości konwersji, realistyczny cel ROAS i budżet pozwalający systemowi zebrać dane. Sama dostępność strategii nie oznacza, że warto stosować ją na każdym koncie. Przy małej liczbie konwersji bezpieczniejszym punktem wyjścia może nadal być Maksymalizacja wartości konwersji bez ustalonego celu, a docelowy ROAS można dodać po zebraniu danych.

Źródło: LinkedIn

Business Data Feeds trafiają do kampanii Demand Gen

Google udostępnił w kampaniach Demand Gen obsługę Business Data Feeds. Dzięki temu reklamodawcy mogą tworzyć dynamiczne reklamy, w których prezentowane elementy automatycznie dopasowują się do intencji użytkownika na podstawie danych z pliku. Rozwiązanie jest przeznaczone przede wszystkim dla branż, które nie korzystają z klasycznych katalogów produktowych, m.in.

  • nieruchomości,
  • turystyki,
  • linii lotniczych,
  • motoryzacji.

Jak działa nowa funkcja?

Reklamodawca wybiera odpowiedni szablon danych, przesyła plik w formacie CSV lub przez SFTP, a następnie przypisuje go do kampanii. Na tej podstawie Google może automatycznie dobierać do reklamy konkretne oferty, np. nieruchomości, kierunki podróży, loty czy modele samochodów. Kampanie nadal mogą korzystać ze Smart Biddingu i optymalizować emisję pod wybrany cel.

Jakie są ograniczenia?

Na ten moment reklamy korzystające z Business Data Feeds są dostępne wyłącznie w sieci reklamowej Google. Nie są jeszcze wyświetlane w YouTube ani Discover. Do jednej kampanii można przypisać tylko jeden plik danych. Po zapisaniu konfiguracji nie można również zmienić jego typu, dlatego właściwy szablon warto wybrać już na początku.

Co to oznacza dla SEM i performance marketingu?

Nowa funkcja daje markom spoza e-commerce możliwość prowadzenia bardziej skalowalnych kampanii dynamicznych bez tworzenia osobnych reklam dla każdej oferty. Może być szczególnie przydatna dla firm zarządzających dużą i często zmieniającą się bazą usług lub ofert. Aktualność danych w pliku, poprawna struktura feedu i jakość informacji będą jednak bezpośrednio wpływać na to, jakie treści zobaczy użytkownik.

Na obecnym etapie rozwiązanie warto traktować jako rozszerzenie działań displayowych. Pełny potencjał kampanii pojawi się dopiero wtedy, gdy obsługa feedów zostanie rozszerzona również na YouTube i Discover.

Źródło: LinkedIn

Google zwiększa dostępność automatycznych podsumowań wyników bezpośrednio w widoku kampanii. Nad tabelą reklamodawcy mogą zobaczyć krótkie wyjaśnienia najważniejszych zmian oraz propozycje dalszej analizy.

Co pokazują podsumowania AI?

System może wskazać m.in.

 

  • które kampanie zwiększyły liczbę kliknięć i o ile,
  • gdzie spadła liczba konwersji, również z podziałem na strategie ustalania stawek,
  • jak zmieniła się wartość konwersji,
  • które kampanie w największym stopniu wpłynęły na wynik konta.

 

Pod podsumowaniami pojawiają się również sugerowane pytania, takie jak „Porównaj wyniki”, „Zaproponuj pomysły” czy „Jak poprawić skuteczność?”. Prowadzą one bezpośrednio do Asystenta AI w Google Ads, który pozwala kontynuować analizę w formie rozmowy.

Czy AI zastąpi samodzielną analizę?

Automatyczne wyjaśnienia mogą pomóc szybciej zauważyć zmianę, ale przede wszystkim odpowiadają na pytanie, co wydarzyło się na koncie. Nie zawsze wyjaśniają, dlaczego wyniki wzrosły lub spadły. Przed podjęciem decyzji warto więc sprawdzić dane źródłowe, zakres porównywanych okresów oraz zmiany w budżetach, stawkach, strukturze kampanii i otoczeniu aukcyjnym.

Co to oznacza dla SEM i performance marketingu?

Nowe podsumowania mogą skrócić czas potrzebny na codzienny monitoring i ułatwić rozpoczęcie analizy, szczególnie na rozbudowanych kontach. Google coraz wyraźniej przesuwa sposób pracy z raportami od samodzielnego przeglądania tabel w stronę zadawania pytań dotyczących danych.

 

Rola specjalisty nadal pozostaje jednak kluczowa. AI może wskazać istotną zmianę i podpowiedzieć kierunek analizy, ale ocena jej przyczyn, znaczenia biznesowego oraz właściwej reakcji wymaga weryfikacji i znajomości kontekstu kampanii.

Źródło: LinkedIn

Dziękujemy za przesłanie formularza kontaktowego.

Poświęć nam jeszcze 20 sekund!

Zanim przejdziemy do konkretów, mamy do Ciebie krótką prośbę. Odpowiedz na 3 szybkie pytania, które bardzo nam pomogą.