Jak pisać teksty SEO friendly, czyli 5 najważniejszych rzeczy, o których musisz pamiętać

Weronika Sochacka,

Tworzenie artykułów na bloga firmowego nie powinno polegać tylko na ich pisaniu. Są także inne elementy, na które warto zwrócić uwagę, by użytkownicy, czyli potencjalni klienci, mogli łatwo znaleźć tekst w wynikach wyszukiwania Google. Pamiętajmy, że treść musi zostać zeskanowana i zaindeksowana przez roboty Google, żebyśmy w ogóle mogli myśleć o wysokich pozycjach. Dlatego, jeśli zastanawiasz się, jak pisać teksty SEO friendly, czyli zgodnie z zasadami SEO, zapoznaj się koniecznie z treścią tego artykułu. 

Oto 5 najważniejszych elementów, o których trzeba pamiętać, tworząc nowe materiały na blog firmowy.

 

1. Linkowanie wewnętrzne

Nowy artykuł na blogu firmowym to dwie szanse z punktu widzenia SEO. Po pierwsze – treść może pojawiać się wysoko w wynikach wyszukiwania i dzięki temu ściągnąć potencjalnych klientów na stronę internetową. Po drugie, nowy artykuł może pomóc starym treściom poprawić pozycje w wyszukiwarce Google. Jak to możliwe? To dzięki linkowaniu wewnętrznemu, które ma pozytywny wpływ na dystrybucję „mocy” SEO.

Gdy dodajemy link prowadzący do starszego tekstu, powiązanego tematycznie z fragmentem nowego artykułu, powinniśmy umieścić link w taki sposób, by zachęcić czytelnika do kliknięcia. Dzięki temu użytkownik zapozna się z większą ilością interesujących go treści i zostanie na stronie dłużej (statystyki w Google Analytics poprawią się), a więc będzie dłużej obcował z marką. W takim razie jak prawidłowo dodawać linki wewnętrzne?

Z punktu widzenia użytkownika, powinniśmy dodać link o takim anchor text (jest to tekst, który czytelnik widzi przed kliknięciem w link), by czytelnik wiedział, czego może się spodziewać po kliknięciu.

Z punktu widzenia SEO dobrym rozwiązaniem jest tzw. Exact-match anchor, czyli dodanie linku z anchor text zawierającym dokładną frazę kluczową, na którą chcemy pozycjonować linkowany artykuł.

W większości przypadków cele SEO będą zbieżne z oczekiwaniami użytkownika, gdyż główna fraza kluczowa artykułu zazwyczaj odpowiada tematowi tekstu, a więc dobrze oddaje jego treść i informuje czytelnika o rzeczywistej zawartości linkowanego artykułu.

2. Nagłówki h1 i h2

Znana wszystkim zasada mówi, że na każdej podstronie powinien być jeden nagłówek h1. W przypadku artykułu na bloga firmowego – najczęściej to tytuł tekstu powinien być nagłówkiem h1.

W treści warto umieścić śródtytuły, co ułatwia czytanie i poprawia wygląd tekstu. Z punktu widzenia SEO warto dodać do śródtytułów atrybuty h2. Ma być ich tyle, ile śródtytułów. Jeśli dzielimy tekst dalej, na nagłówki w ramach większych śródtytułów, dodajmy atrybuty h3.

Prawidłowa struktura nagłówków w artykule może wyglądać następująco:

3. Meta title i meta description

Meta title to tytuł strony, który wyświetla się użytkownikowi w wynikach wyszukiwania. Poza tym jest widoczny na pasku przeglądarki.

Meta title ma bezpośredni wpływ na pozycje strony w wynikach wyszukiwania, a ponadto wpływa na wskaźnik CTR, czyli liczbę kliknięć w stosunku do liczby wyświetleń wyniku w Google.

Meta title może, ale nie musi być taki sam jak tytuł artykułu, czyli nagłówek h1.

Istnieją narzędzia sprawdzające z dość dużą dokładnością czy nasz meta title zmieści się w całości w wyniku wyszukiwania, czy zostanie ucięty. Więc jeśli zależy Ci na maksymalnie długim tytule, warto skorzystać z tego narzędzia SEO.

Meta description, w przeciwieństwie do meta title, nie ma wpływu na pozycję strony w wyszukiwarce Google. Jednakże może znacząco poprawić wskaźnik CTR. Zachęcający czytelnika do kliknięcia meta description o długości maksymalnie 155-160 znaków to najlepsze rozwiązanie dla nowego artykułu na blogu firmowym.

4. Atrybuty alt w grafikach

Jeśli jeszcze nie dodajesz obrazków czy zdjęć w tekstach na blogu firmowym to czas zacząć. Bloki tekstu rozdzielone pasującymi do treści grafikami czyta się o wiele przyjemniej.

Przy dodawaniu grafik warto pamiętać o zmniejszeniu ich wagi, a więc kompresji plików. Z punktu widzenia SEO warto też dodać atrybuty alt do zdjęć. Ich wpływ na pozycje w wynikach wyszukiwania nie jest może znaczący, ale dodanie altów do kilku zdjęć nie trwa długo i nie przysparza większych trudności.

W atrybutach alt nie powinno się dodawać na siłę słów kluczowych, tylko opisywać to, co znajduje się na zdjęciu. Warto pamiętać, że podstawową funkcją atrybutu alt jest wyświetlenie tekstu alternatywnego, gdy obrazek nie może się wczytać. Poza tym atrybuty alt są odczytywane przez specjalne czytniki dla osób z wadami wzroku.

To ważne, by formułować teksty alternatywne obrazków z myślą o tych dwóch celach, ale dla SEO też mogą być one przydatne.

5. Dodanie nowego artykułu do wyszukiwarki Google

Po publikacji artykułu na blogu firmowym warto oczywiście sprawdzić, czy wszystko poprawnie dodało się na stronie internetowej, ale to jeszcze nie koniec. Choć nie ma konieczności dodawania ręcznie adresu z nowym artykułem do indeksu Google za pomocą opcji „Poproś o zindeksowanie” w Google Search Console, to warto to zrobić. Zwłaszcza gdy zależy Ci na czasie.

Gdy publikujesz w grudniu artykuł dotyczący potraw na stół wigilijny, powinieneś zadbać o to, by Google Bot jak najszybciej dotarł do tych treści. Nawet jeśli nie słyszałeś jeszcze o sezonowości zapytań, to na pewno wiesz, że Twoi klienci szukają wigilijnych dań właśnie tuż przed Świętami Bożego Narodzenia. Dzięki dodaniu prośby o zaindeksowanie artykułu od razu, ma on większą szansę na to, by pojawić się wyżej w wynikach wyszukiwania, bo zdąży zostać prawidłowo zaindeksowany.

Przestrzeganie przedstawionych powyżej zasad na pewno wpłynie pozytywnie na widoczność bloga firmowego w wyszukiwarce Google. Jeśli jednak wciąż masz niedosyt i nie wiesz, jak pisać teksty SEO friendly, zajrzyj koniecznie do artykułu z poradami o pisaniu tekstów oraz przeczytaj nasze wskazówki na temat wykorzystania w treściach SEO fraz kluczowych

 

 

Weronika Sochacka

Weronika Sochacka

Junior SEO Specialist w MBridge – Marketing Experts. Zajmuje się optymalizacją serwisów internetowych. Studentka finansów i rachunkowości w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. Interesuje się marketingiem internetowym i językiem niemieckim.