Czym jest q-commerce?

Aleksandra Adamczyk,

q-commerce - co to jest?

Rosnąca popularność zakupów online oraz zmieniające się potrzeby i wymagania klientów przyczyniły się do dynamicznego rozwoju rynku q-commerce (quick commerce). Dominujący dotychczas w handlu elektronicznym model dostaw Next Day Delivery schodzi na drugi plan za sprawą systemu, który zakłada dostarczenie przesyłki do klienta jeszcze tego samego dnia i to w zaledwie kilkanaście minut!

Co kryje się pod pojęciem q-commerce?

Q-commerce to model handlu elektronicznego (nazywany też „dostawą na żądanie”), który zakłada jak najkrótszy czas dostawy. Produkty mają dotrzeć do klienta w zaledwie kilkanaście minut od złożenia zamówienia, a proces zakupowy przebiega za pośrednictwem aplikacji mobilnej lub strony internetowej. Q-commerce obejmuje szeroki asortyment – od produktów spożywczych, po chemię i artykuły gospodarstwa domowego. Wystarczy, że kupujący umieści wybrane produkty w wirtualnym koszyku, następnie uiści opłatę online, a w ciągu maksymalnie 30 minut zakupy dotrą pod wskazany adres.

Błyskawiczna dostawa q-commerce

Quick commerce – odpowiedź rynku na oczekiwania klientów

Żyjemy w erze handlu elektronicznego trzeciej generacji, który koncentruje się na doskonaleniu procesu sprzedażowego pod kątem szeroko pojętej obsługi klienta. Zjawisko q-commerce można określić jako udoskonaloną wersję modelu dostaw Same Day Delivery. To odpowiedź na potrzeby konsumentów, które zdeterminowała pandemia COVID-19.

W trakcie narzuconych obostrzeń większość usług przeniosła się do świata online, a ilość transakcji internetowych znacznie wzrosła. Wówczas zamówienia przestały ograniczać się do odzieży, elektroniki, czy kosmetyków. Popularność zyskały zakupy spożywcze online, a wzrost zapotrzebowania na tego rodzaju usługi skutkował powstaniem wielu firm oferujących szybką dostawę produktów pierwszej potrzeby.

Q-commerce - błyskawiczne zakupy online

Wzrost popularności, a także większa częstotliwość zakupów online sprawił, że w środowisku konsumenckim zaszły istotne zmiany. Dla klientów, zwłaszcza przedstawicieli młodego pokolenia priorytetami w kontekście dostawy są wygoda oraz dopasowanie usługi do indywidualnych potrzeb. Nowoczesne „postcovidowe” społeczeństwo oczekuje jak najszybszej realizacji usług, bez kompromisów w zakresie cen i jakości.

Dark stores – nowe zjawisko w przestrzeni miejskiej

Dostarczenie zamówienia w kilkanaście minut wymaga nie tylko szybkiego działania, ale też zaawansowanej logistyki. Firmy działające w modelu q-commerce możemy podzielić na dwie grupy:

  1. Przedsiębiorstwa, których zadaniem jest jedynie realizacja dostawy. Klienci za pośrednictwem aplikacji lub strony internetowej kupują produkty w pobliskim lokalu gastronomicznym lub handlowym. Następnie kurier odbiera zamówienie w danym punkcie i dostarcza pod wskazany adres. W Polsce tego typu usługi świadczą włoskie Everli, amerykański Uber Eats oraz nasze rodzime InPost i Stava.
  2. Firmy, które dostarczają produkty, ale prowadzą własne magazyny, tzw. dark stores. Są to zwykle lokale o powierzchni około 200-300 m², których asortyment oscyluje na około 2-3 tys. pozycji. Aby model funkcjonał sprawnie, „ciemne sklepy” powinny tworzyć gęstą sieć. Tylko wtedy możliwa jest błyskawiczna dostawa towaru w promieniu 2-3 km od danego lokalu.  Odwiedzają je jedynie kurierzy – odbierają produkty, a następnie dostarczają je do klienta. Dark stores zwykle zaopatrują duże sieci handlowe – w Polsce są to między innymi Auchan, Biedronka czy Empik. Na polskim rynku wśród operatorów własnych dark stories prym wiodą Glovo, Bolt, Wolt, czy Lisek.

Zaletą prowadzenia własnych dark stores jest perspektywa częściowej automatyzacji procesów, i tym samym optymalizacja kosztów obsługi. Przedsiębiorstwa, które decydują się na otwarcie własnych dark stores w większym stopniu mogą też kontrolować cały proces zakupowy, uwzględniając etap kompletacji zamówienia.

Błyskawiczna dostawa q-commerce

Rynek q-commerce w Polsce

Quick commerce nie jest nowością na rynku handlu elektronicznego, ale to pandemiczne okoliczności sprawiły, że sektor szybkich dostaw rozkwitł. W czasie izolacji nawet przywiązani do zakupów stacjonarnych polscy konsumenci przekonali się o wygodzie i bezpieczeństwie kupowania online. Motorem napędowym rozwoju q-commerce były zmiany postawy społeczeństwa oraz wzrost oczekiwań względem sektora e-commerce. Doświadczenia kupujących kształtuje między innymi czas oczekiwania na zamówienie, dlatego uwagę konsumentów zyskują gracze, którzy są w stanie zapewnić swoje usługi jak najszybciej.

Jak działa q-commerce?

Quick commerce z perspektywy klienta

Spójrzmy na q-commerce oczami konsumenta. Najważniejsze aspekty to:

  1. Czas – możliwość błyskawicznej dostawy to niewątpliwe udogodnienie dla zniecierpliwionego klienta, któremu przyświeca zasada „im szybciej, tym lepiej”.
  2. Wygoda – główne założenie modelu quick commerce. Klient może zamawiać gdziekolwiek i kiedykolwiek chce, a zakupy zostaną dostarczone w ekstremalnie krótkim czasie pod wskazany adres.
  3. Ceny – im bardziej zbliżone do tych w sklepach stacjonarnych, tym chętniej klient skorzysta z usługi. Przeszkodą może być koszt dostawy, który zwłaszcza przy małej wartości koszyka wydaje się wysoki.

Q-commerce – korzyści i wyzwania dla marek

Rentowny biznes, który spełnia obietnicę błyskawicznej dostawy, oferuje niezawodność oraz atrakcyjne ceny produktów to nie lada wyzwanie. Czy quick commerce to kierunek, w którym warto zmierzać? Omówmy korzyści oraz wyzwania, którym będą musiały sprostać marki wdrażające strategię błyskawicznych dostaw.

Dlaczego warto?

  1. Konkurencyjne USP produktu – błyskawiczny czas realizacji zamówienia to dla wielu konsumentów ogromna wartość. Dzięki temu, marki świadczące usługi q-commerce mogą konkurować zarówno z lokalnymi sklepami, które nie dostarczają towarów, jak i z gigantami takimi jak Amazon.
  2. Lojalność wobec marki – czas realizacji zamówienia kształtuje doświadczenia klientów związane z marką. Wprowadzając strategię q-commerce, firmy niemal natychmiast zaspokajają potrzeby konsumenta, dzięki czemu przywiązuje się on do marki. Kluczowe w tym przypadku jest spełnienie obietnicy błyskawicznej dostawy. Opóźnienie może zrazić klienta i przesądzić na korzyść konkurencji.
  3. Duży potencjał rozwoju – q-commerce to gałąź gospodarki cyfrowej, która w ostatnim czasie bardzo dynamicznie się rozwija. Rozkwit branży determinują między innymi postępy technologiczne takie jak dostarczanie dronem, czy uczenie maszynowe. Innowacyjne rozwiązania mogą poszerzyć zasięg świadczonych usług, zminimalizować ryzyko ewentualnych błędów podczas dostawy oraz zmniejszyć koszty prowadzenia firmy.

Jakie przeszkody napotykają marki quick commerce?

  1. Sklepy stacjonarne – wszechobecne w dużych miastach markety oraz sklepy osiedlowe dla wielu konsumentów nadal są pierwszym wyborem. Zakupy w pobliskim sklepie mogą wydawać się bardziej atrakcyjne ze względu na brak kosztów dostawy. Wówczas korzystanie z usług q-commerce sprowadza się jedynie do okazjonalnych zakupów w wyjątkowych sytuacjach.
  2. Wysokie koszty dostawy – by biznes q-commerce był rentowny kluczowe jest wypracowanie odpowiedniej skali działalności. Marki powinny dążyć do zwiększenia wartości koszyka klienta. Rozwiązaniem może okazać się poszerzenie asortymentu oraz zmniejszenie kosztów dostawy przy zamówieniach przekraczających określoną kwotę. Przykładem może być polski startup Lisek App, który oferuje darmową dostawę rozpoczynającą się od zakupów za minimum 50zł.
  3. Wysoka bariera wejścia na rynek – konkurencja na rynku quick commerce stale rośnie. Strategię błyskawicznej dostawy wprowadzają najwięksi gracze, tacy jak Żabka z usługą Jush, czy Biedronka przy współpracy z Glovo (Biedronka Express BIEK). Sposobem wyróżnienia się na tle liderów rynkowych może okazać się zróżnicowanie oferty względem konkurencji. Możliwie szeroki asortyment dostosowany do potrzeb klientów, sprzedaż produktów poniżej ceny rynkowej (w ograniczonej liczbie sztuk na użytkownika), czy sezonowe akcje promocyjne to czynniki, które mogą pomóc wyprzedzić rynkowych rywali.

Należy również pamiętać, że najważniejsze jest pierwsze wrażenie. Warto więc zadbać o aplikację mobilną w kontekście User Experience, zwłaszcza jeśli chcemy budować długofalową relację z klientem. Czytelny i intuicyjny interfejs może sprawić, że użytkownik chętniej będzie korzystał z naszych usług.

  1. Świadomość klienta – przedstawiciele generacji Z mają pozytywny stosunek do nowinek technologicznych i chętnie sięgają po nowe rozwiązania, które proponują marki q-commerce. Przeszkodą może okazać się nie tylko pozyskanie, ale również dotarcie do użytkowników z pokolenia X (choć, jak pokazała pandemia jest to możliwe). Sposobem na zwiększenie świadomości marki może okazać się marketing szerokozasięgowy.
  2. Ograniczony zasięg terytorialny – w obecnej formie wydajność oraz sprawne funkcjonowanie biznesu q-commerce z oczywistych względów możliwe jest jedynie w obszarach o gęstym zaludnieniu. Z kolei w dużych miastach realizacja dostawy w kilkanaście minut od złożenia zamówienia wymaga odpowiednio rozmieszczonych centrów logistycznych, co wiąże się z kosztem utrzymania większej ilości magazynów.

Dostawa zakupów - q-commerce

Q-commerce – chwilowy trend, czy przyszłość handlu elektronicznego?

Mimo że q-commerce to stosunkowo nowe zjawisko w Polsce, którego dynamiczny rozkwit był skorelowany z pandemią, marki nie powinny go ignorować. Ze względu na specyfikę systemu błyskawicznych dostaw oraz rosnącą konkurencję istnieje ryzyko szybkiego nasycenia rynku. Prognozuje się jednak, że w najbliższym czasie branżę czekają pewne zmiany. Możemy spodziewać się, że q-commerce wyjdzie poza ramy produktów pierwszej potrzeby, obejmując również takie kategorie jak: odzież, obuwie, drobne narzędzia domowe, czy dekoracje.

Czy q-commerce zdominuje handel detaliczny, a dark stores staną się nieodłączną częścią miejskiego krajobrazu? Jak marki poradzą sobie z wyzwaniami widocznymi na horyzoncie? Czy ekspresowe dostawy podbiją rynek e-commerce? Sami jesteśmy tego ciekawi.

Skontaktuj się z nami

mbridge@mbridge.pl
Aleksandra Adamczyk

Aleksandra Adamczyk

Junior Copywriterka w MBridge – Marketing Experts. Na co dzień wspiera działania działu Contentu, stale zgłębiając tajniki pracy w agencji marketingowej. Pierwsze kroki w branży motywują zainteresowanie szeroko pojętym copywritingiem oraz tematyką SEO. Absolwentka Wyższej Szkoły Menedżerskiej w Warszawie. Prywatnie entuzjastka podcastów i dobrego kina.